Co warto zobaczyć na wakacjach w Tajlandii?

Dawne królestwo, Syjam, powstało w Tajlandii Środkowej. Z tym obszarem wiążą się tajskie tradycje religijne i kultura, stąd wywodzą się wciąż powszechnie uznawane radycyjne wartości, m.in. wspaniałomyślność i wielkoduszność. Krajobraz nie jest porywający, ale urodzajna gleba i obfite opady stworzyły z tego regionu prawdziwy spichlerz Tajlandii, gdyż zbiory ryżu i zboża są podstawą wyżywienia.28 Kontrast między tradycją a nowoczesnością najwyraźniej widać w Bangkoku, pierwszym przystanku dla niemal wszystkich przybyszów. Bangkok to metropolia gigantyczna, chaotyczna i męcząca. Zwiedzanie jej najlepiej zacząć od Ratanakosin, królewskiej wyspy po wschodniej stronie Chao Phraya, gdzie znajdują się najważniejsze i najefektowniejsze zabytki. Na obrzeżach tej enklawy, wokół charakterystycznego Pomnika Demokracji stoi kilka ciekawych i osobliwych budowli sakralnych, kontrastujących z atrakcjami sąsiedniego Chinatown, będącego przede wszystkim centrum interesów. Spokojniejsze i bardziej europejskie w charakterze są okazałe gmachy w nowej królewskiej dzielnicy Dusit, 2 km na północny wschód od Pomnika Demokracji. Niewiele zachowało się pamiątek po starym Bangkoku. Pozostałości można podziwiać głównie nad kanałami w Thonburi, po drugiej stronie rzeki, na wysokości Ratanakosin i Chinatown. Atmosfera tego miejsca wyraźnie kłóci się z dżunglą nowoczesnych wieżowców w śródmieściu, które wyrosło po wschodniej stronie miasta, w odległości niemal godziny drogi autobusem z Ratanakosin. Tutaj ulokowały się najlepsze sklepy, bary, restauracje i nocne kluby, a także kilka godnych uwagi atrakcji turystycznych. Granice Bangkoku obejmują dziś obszar o średnicy ok. 30 km i choć na jego peryferiach dominuje brzydka wielkomiejska zabudowa, warto się tam wybrać dla paru muzeów i największego targowiska w mieście.

Kolejnym miastem wartym zobaczenia w Centralnej części Tajlandii będzie Ayutthaya (Ajuttia). Leżąca na północ od Bangkoku, również nad rzeką Menam, była stolicą kraju przez 400 lat. Nawet jeżeli ktoś nie słyszał o dawnym znaczeniu i wielkiej przeszłości Ajuttii, na pewno nie pozostanie obojętny wobec piękna i majestatu miasta, które 33 władców budowało i uświetniało właśnie przez te lata. Na podstawie oglądanych dziś ruin łatwo docenić geniusz królów, którzy założyli to nadzwyczajne miasto. Usytuowana 85 km od Bangkoku, zajmowała miejsce u zbiegu trzech rzek: Chao Phraya (Menam), Pa Sak i Lopburi. By stworzyć wyspę, inżynierowie musieli przekopać kanał przecinający zakole Menamu. Sztuczne kanały posłużyły też jako ulice, przy których wzniesiono pałace i świątynie. Innym bardzo ważnym dla historii kraju miejscem jest Sukhothai. Sukhothai jest tym dla Tajlandii, czym Angkor dla Kambodży, Tikal dla Gwatemali i Giza dla Egiptu.Leżące 450 km na północ od Bangkoku Sukhothai ( „świt szczęścia”) było centrum pierwszego niezależnego królestwa Tajlandii i kolebką tajskiego państwa. Znajdujący się tu park historyczny jest dziś najbardziej imponującym i najpopularniejszym ośrodkiem, którym można podziwiać zabytki Tajlandii. W tym wielkim parku narodowym mieszczą się najwspanialsze przykłady artystycznych i architektonicznych osiągnięć królestwa, które rozciągało się na zachodzie aż do Wientianu w Laosie, na wschodzie do Pegu w Birmie, a na południu do Nakhon Si Thammarat.

Tajlandia Północna

Na północ od równin centralnych teren zaczyna się stopniowo podnosić, a na horyzoncie wyrastają góry. Północne krańce Tajlandii to dla podróżników nieoczekiwany przeskok kulturowy. Turyści często przybywają tu w okolice Chiang Mai, przyciągani egzotyką górskich plemion. Samo Chiang Mai (Cziang Maj), niegdyś sławne pod nazwą tajlandzka „Róża z Północy”, straciło nieco ze swego uroku. Hałaśliwe tuk-tuki zostały zastąpione cichymi samlorami (riksze z kabiną), tradycyjne drewniane domy przesłoniła betonowa zabudowa handlowa, a krajobraz zdominowały wysokie bloki mieszkalne. Wraz z rozwojem urbanizacji zwiększyło się natężenie ruchu drogowego. Wzrost jednak ujęto w ryzy- nie stawia się już wysokościowców, przynajmniej na starówce, gdzie wszelkie nowe budynki nie mogą przekraczać limitu trzech pięter. Ostatnimi czasy ulice wyłożono czerwonym brukiem, betonowe lampy uliczne zastąpiono stylowymi latarniami, odsłonięto i odnowiono mury miejskie i fosy. Chiang Mai, usadowione na wysokości 300 m n.p.m., w szerokiej dolinie rozdzielonej malowniczą, długą na 560 km rzeką Ping (Mae Nam Ping), przez siedem wieków było stolicą królestwa Lanny (Królestwo Miliona Pól Ryżowych). Dzięki tak dalekiemu wysunięciu na północ ustrzegło się bezpośredniej kontroli leżących na południu stolic i dopiero XX wiek sporo zmienił w tej kwestii. Izolacja sprawiła, że w Chiang Mai rozwinęła się kultura bardzo odmienna od tej z równin centralnych. Nadzwyczaj piękne są tutejsze drewniane świątynie oraz wyroby rzemieślnicze- przedmioty z laki i srebra, rzeźba w drewnie, ceramika i parasolki. I choć gościnność górskich plemion i mieszkających na północy Tajów niekiedy bywa wystawiona na próbę, na pewno można liczyć na ciepłe przyjęcie, znacznie milsze niż w wielu innych miastach.

Z Chiang Mai warto wybrać się do Chiang Rai. Najprościej jedzie się tu szosą nr 1, ciągnącą się na północ z Lampang, lub szosą nr 118, wiodącą na północny-wschód z Chiang Mai przez Doi Saket (ta druga pozwala dotrzeć do celu o połowę szybciej). Szosa nr 1 z miejscowości Phayao biegnie dalej na północ i po 100 km dociera do stolicy najdalej na północ wysuniętej prowincji kraju- Chiang Rai (Cziang Raj), położonej na wysokości ok. 580 m n.p.m. Również to miasto, podobnie jak umocnione Chiang Mai, założył król Mangraj- w II połowie XIII wieku. Legenda głosi, że władca, wówczas mający siedzibę w Chiang Saen, postanowił podbić tereny na południu, po tym jak uciekł tam jego ulubiony słoń. Szukając zbiega, Król znalazł się na brzegu rzeki Kok i zdecydował, że zbuduje w tym miejscu Chiang Rai. Dzisiaj w północno-wschodniej części miasta, przy zrekonstruowanym odcinku starych murów miejskich, stoi darzony wielkim szacunkiem pomnik monarchy. Pomimo tak „egzotycznego” położenia i długiej historii nie ma tu ani jakiegoś specyficznego klimatu, ani ruin. Przy ruchliwych ulicach zlokalizowane są dwie z najważniejszych w mieście świątyń: Wat Phra Singh i Wat Phra Kaeo.

Dalej, warto zwiedzić Mae Hong Son. Obszar ten odgrodzony od świata górami i niedostępną dżunglą, od północy i zachodu zamknięty granicą z Birmą, ze swego odosobnienia najwyraźniej czerpie korzyści. Dostęp do tego zagubionego na krańcach świata zakątka był utrudniony aż do lat 60. XX wieku, gdy do miasta doprowadzono utwardzoną drogę. Ludzie pojawili się tu jednak już dawno temu. W jaskini archeolodzy znaleźli narzędzia i nasiona: palmy betelowej, ogórka i czarnego pieprzu- wszystkie te rośliny były tu prawdopodobnie uprawiane. Analizy wykazały, że znaleziska pochodzą z okresu pomiędzy 10 tys. a 6 tys. lat p.n.e. Odkryto też tu przecinaki z VII tysiąclecia p.n.e.35 Samo miasto Mae Hong Son usadowiło się w dolinie między soczysto zielonymi górami i dlatego co rano budzi się otulone mgłą. Od lat przyciąga ludzi poszukujących ciszy i nieskazitelnej przyrody, ale i tu powoli wkracza postęp- m.in. powstają tu nowe hotele. Aurę egzotyki miasto zawdzięcza też obecności licznych górskich plemion: Karenów, Hmong, Lawa, Szanów, Lisu, Lahu, którzy razem wzięci przewyższają liczebnie ludność tajską.36 By dotrzeć do Mae Hong Son drogą, trzeba z Chiang Mai wyruszyć na południe szosą nr 108. Tuz przed oznaczeniem 57. kilometra należy skręcić w prawo i jechać 10 km, mijając bramę chętnie odwiedzanego Parku Narodowego Doi Inthanon. Nazwy użyczyła parkowi jego główna atrakcja, Doi Inthanon, najwyższy szczyt w kraju (2596 m n.p.m.).

Następnie warto udać się do Doliny Nan. Niewykluczone jest , że to ostatni obszar Tajlandii nieodkryty jeszcze przez turystów. Na uwagę zasługuje tu urokliwa górska sceneria, osiadłe w pobliżu górskie plemiona, nowy park narodowy i przyjaźnie nastawieni do przybyszów ludzie, jeszcze nieogarnięci gorączką zarabiania na zwiedzających. Pokryte porządną nawierzchnią drogi doskonale nadają się na przejażdżki rowerem górskim czy motocyklem. Niestety są i minusy: bardzo niewielu miejscowych mówi po angielsku, na drogowskazach raczej nie znajdziemy napisów w alfabecie łacińskim, a poza Nan trudno o jakiekolwiek zakwaterowanie. Betonowe bloki i tutejsza architektura początkowo sugerują, że Nan to kolejne nieciekawe prowincjonalne miasto. Jednak poza centrum można ujrzeć mnóstwo starych drewnianych domów. Oddział Muzeum Narodowego urządzony w byłej przestronnej rezydencji dwóch ostatnich książąt Nan, zapoznaje z lokalną historią, kulturą, architekturą i rzemiosłem. Wystawiony tu 300-letni czarny cios („kieł”) słonia ma podobno magiczną moc.

Tajlandia Północno-Wschodnia

Tajlandia Północno-Wschodnia, znana jako Issan, nigdy nie cieszyła się wzięciem biur podróży. Tylko niespełna 4% odwiedzających corocznie Tajlandię udaje się w te okolice. Wynika to raczej z nadmiaru atrakcji w całym kraju niż z ich braku w Issanie.Pobytowi w tym dużym, ubogim regionie towarzyszą spotkania z uprzejmymi, niezależnymi ludźmi, przywiązanymi do tradycji jak w żadnej innej części kraju. Warto tu zwiedzić Park Narodowy Khao Yai. Założony w 1961 roku, jest najstarszym parkiem narodowym Tajlandii. Zajmuje teren o powierzchni 2176 km², wyjątkowo zróżnicowany pod względem ekologicznym i obfitujący w dziką zwierzynę, rozciągający się na obszarach należących do czterech prowincji położonych wzdłuż grzbietu gór Dongrak, na południowo-zachodnim skraju równiny Khorat. Następnie, warto udać się do Prasat Hin Phimai. To odnowione khmerskie sanktuarium z piaskowca i rozległy zespół świątynny stanowią niezwykły dowód wspaniałości jednej z wielkich cywilizacji Azji. Samo miasto znajduje się przy tajskim końcu bajecznej Drogi Królewskiej, wielkiego, 224- kilometrowego szlaku Królestwa Khmerów, wywodzącego ze stolicy królestwa, Angkoru. Zespół świątynny Prasat Phimai, położony nad rzeką Mun, 60 km od Khoratu, jest zapewne najważniejszym pośród khmerskich zabytków. Było to niegdyś drugie centrum królestwa, które panowało w tej części Azji Południowo- Wschodniej ponad 600 lat, aż do ostatecznej klęski w 1431 roku. Budowle Phimai pochodzą z XI i XII w., z okresu szczytowej potęgi imperium.

Wschodnie Wybrzeże Tajlandii

Wzdłuż wschodniego wybrzeża Tajlandii, od południowo- wschodniego krańca Bangkoku do Hak Lek, wio skina granicy z Kambodżą w prowincji Trat, ciągnie się niemal nieprzerwany pas piaszczystych plaż. Część wybrzeża w pobliży Bangkoku jest przemysłowym centrum Tajlandii- dominują tu olbrzymie fabryki, elektrownie i rafinerie ropy naftowej. Ze strefą przemysłową graniczy słynny kurort Pattaya, a za nim ciągnie się łańcuch czystych, cichych wysp przyciągających turystów- z Tajlandii i zagranicy- którzy szukają spokojniejszych miejsc. Goście przyjeżdżający na wypoczynek raczej nie interesują się portami morskimi, źródłami gazu ziemnego, rafineriami ropy naftowej i fabrykami, ale z pewnością przyciąga ich kurort Pattaya, główna atrakcja wschodniego wybrzeża, zapewnia mnóstwo rozmaitych sposobów spędzania czasu; są tu m.in. wspaniałe pola golfowe, doskonałe miejsca dla płetwonurków, parki tematyczne dla dzieci.43 Pięćdziesiąt lat temu Pattaya była osadą rybacką; z Bangkoku i miast u ujścia rzeki Chao Phraya można się tu było dostać tylko drogą morską. Znana była głownie z rezydencji wypoczynkowej króla Naraia, którą wzniesiono w czasie kampanii mającej na celu wyparcie Birmańczyków z zajętych przez nich terenów Tajlandii. W 1959 r. do Pattai przybyła grupa amerykańskich żołnierzy z Nakhon Ratchasima; po powrocie do bazy opowiedzieli o białych piaskach i czystej wodzie plaż Pattai. Ich przyjazd zapoczątkował gwałtowny napływ turystów. W czasie wojny wietnamskiej przyjeżdżało tu na wypoczynek coraz więcej żołnierzy USA z baz rozsianych w północnowschodniej Tajlandii. W latach 70. XX w. urok tego miejsca zaczęli odkrywać i turyści. Wyrosły hotele, restauracje, lokale nocne i bary. W latach 80. Pattaya stała się jedną z najbardziej popularnych miejscowości turystycznych. Dziś ten hałaśliwy kurort odwiedzają corocznie 3 mln gości, którzy rozkoszują się wyniosłymi hotelami, skromnymi pensjonatami, dyskotekami, restauracjami, sklepami z upominkami i niezliczonymi lokalami nocnymi, a do tego kilkoma światowej klasy polami golfowymi i wszystkimi sportami wodnymi, jaki można sobie tylko wyobrazić.

Warto wybrać się na Ko Chang-wielką zalesioną wyspę o długich, doskonałych plażach i niezbyt drogich noclegach lub na Ko Samet. To najpiękniejsza ze wszystkich centrów wypoczynkowych wyspa, leżąca w dogodnym zasięgu linii autobusowych z Bangkoku. Ko Samet jest małą wyspą w kształcie klina leżącą blisko Ban Phe. Wyróżnia się krystaliczną, błękitną wodą i nadzwyczajnymi, piaszczystymi plażami, leżącymi poniżej skalistych wzgórz, typowych dla jałowego wnętrza wyspy. Zaletą Samet jest prosty, wiejski styl życia, wyraźnie kontrastujący z bardziej ożywioną, gorączkową atmosferą Pattai.

Położone nieco dalej na wschód duże miasto Chanthaburi (Czanthaburi)- miasto księżyca- otoczone jest terenami słynącymi w całej Tajlandii z doskonałych owoców tropikalnych, m.in. rosną tu drzewa rambutanu i durianu. Chanthaburi znane jest także z wyrobu ozdób z kamieni szlachetnych.47 To także jedna z dwóch stolic prowincji tego regionu, którą warto zwiedzić. 48 Niedaleko od miasta znajdują się piękne wodospady i parki narodowe w górach Dongrak. Wszystkie miasta wschodniego wybrzeża leżą przy drodze Sukhumvit Road (autostrada nr 3) lub w pobliżu. Autostrada długości 638 km ciągnie się od centrum Bangkoku do granicy z Kambodżą, przecina najpierw południowo-wschodnią część Bangkoku, biegnie przez coraz rzadsze wsie i dochodzi do wybrzeża, wąskiego pasma lądu wciskającego się klinem pomiędzy Zatokę Tajlandzką a góry Dongrak, które wznoszą się stromo w górę w odległości zaledwie kilku kilometrów od linii brzegowej50 Po trasie kursują tysiące autobusów, zapewniając szybka komunikację między głównymi miejscowościami. Pojazdy wyruszające ze wschodniego dworca autobusowego w Bangkoku docierają do wszystkich stolic prowincji i atrakcji turystycznych. Można także skorzystać z minibusów, odjeżdżających bezpośrednio z Banglamphu w Bangkoku do portu, z którego odpływają promy na Ko Samet oraz Ko Chang. Północno-wschodnia część kraju ma również połączenia ze wschodnim wybrzeżem, które omijają stolicę. Z Isaanu, drogami przez malownicze wyżyny, można dojechać do Pattaya, Rayong i Chanthaburi. Trasy przecinają pasma gór, których szczyty niezmiennie kryją się w chmurach. Wyznaczają one klimatyczną i geologiczną granicę między żyznymi obszarami wschodniego wybrzeża, a prawie nagą, pokrytą jedynie zaroślami wyżyną Korat. Pociągi Linii Wschodniej jeżdżą raz na dzień w obu kierunkach pomiędzy Bangkokiem, Si Racha i Pattaya, a w bazie marynarki U-Tapao, w połowie drogi pomiędzy Pattaya i Rayong, znajduje się lotnisko, na którym lądują samoloty Bangkok Airlines z Ko Samui.

Tajlandia Południowa: Wybrzeże Zatoki Tajlandzkiej

Na południe od Bangkoku kraj ciągnie się pomiędzy Zatoką Tajlandzką i dzikimi górami na granicy z Birmą tak wąskim pasmem, że w pewnym miejscu jedynie 12 km oddziela zatokę od Birmy. Znajdujący się dalej na południu przesmyk Kra jest najwęższym skrawkiem lądu między oceanami Spokojnym i Indyjskim, potem na Półwyspie Malajskim terytorium Tajlandii się rozszerza, zajmując całą szerokość półwyspu, od wybrzeża wschodniego do zachodniego.

Pierwszą część Tajlandii Południowej, od Phetchaburi (ok. 160 km n południe od Bangkoku) do Chumphon (Czumphon), turyści zagraniczni odwiedzają bardzo rzadko, choć mimo małych rozmiarów obszar ten obfituje w atrakcje. Niezbyt okazałe miejscowości wypoczynkowe i zaskakująco surowe, pokryte zielenią tereny w głębi kraju przyciągają głównie tajlandzkich turystów. Wyjątkiem jest Hua Hin, które obecnie przekształca się w międzynarodowy kurort stale zyskujący na popularności. W Chumphon, mieście o całkiem odpowiedniej nazwie (wywodzi się od tajskiego chunnumphon, czyli miejsca spotkania), turyści mają większy wybór. Mogą udać się autostradą nr 4 przez malownicze góry do Ranong, na piękne, odludne zachodnie wybrzeże z licznymi dziewiczymi wyspami. Mogą także pojechać drogą nr 401 wzdłuż wschodniego wybrzeża dalej na południe do Surat Thani, bazy wypadowej wycieczek do tropikalnego raju na wyspach Ko Samui. Archipelag Ko Samui leży u wybrzeża Surat Thani, w Zatoce Tajlandzkiej. Znajduje się tu 80 wysp- tylko pięć zamieszkanych- niezwykle urozmaiconych pod względem kształtu, wielkości i urody. Historia archipelagu Ko Samui jest historią zawadiackich żeglarzy, katastrof morskich, pionierów i wytyczających szlaki podróżników. Typowo tropikalna, największa wyspa Ko Samui jest jednym z ulubionych w Azji Południowo- Wschodniej miejsc wypoczynkowych, jednakże obecnie turystów pociągają również idylliczni satelici „Wielkiej Wyspy”.

Wszystkie miasta na lądzie łączy tu pociąg odchodzący z Bangkoku. Liczne są tu również połączenia autobusowe, a autobusy kursują wzdłuż drogi szybkiego ruchu nr 4 (nazywanej Phetkasem Highway lub, jeśli przecina miasta, Phetkasem Road) i drogi nr 41. Codziennie kursujące łodzie łączą wyspy z dwoma portami: Surat Thani, miastem położonym 650 km od Bangkoku, będącym ważnym węzłem komunikacyjnym, oraz z Chumphon, zapewniającym bezpośrednie połączenie z zaciszną Ko Tao.

Dalekie Południe: Wybrzeże Andamańskie

Kiedy droga nr 4 przecina Półwysep Malajski docierając do Wybrzeża Andamańskiego, podróżny wkracza w inną krainę- pełną soczystej roślinności tropikalnej, rosnącej wyjątkowo bujnie dzięki obfitym, padającym przez cały rok deszczom. Drzewa w tutejszych lasach osiągają wysokość 80 m, zaś plantacje kauczukowców i orzechów kokosowych zastępują pola ryżowe i uprawy trzciny cukrowej, charakterystyczne dla centralnej Tajlandii. Przedziwnie uformowane strome skały wapienne nadają krajobrazom regionu szczególny urok. Równie wielkie wrażenie wywiera przepiękne turkusowe Morze Andamańskie., które przyciąga tłumy turystów. Woda jest tu tak przejrzysta, że przez jej lustro można oglądać leżące poniżej 30 metrów dno. Znajduje się tu największa rafa koralowa Tajlandii- budząca zachwyt odwiedzających idealny obszar do nurkowania.Będąc w tym rejonie warto odwiedzić tu wyspę Phuket. Ta największa tajlandzka wyspa i zarazem autonomiczna prowincja, stała się zamożna w końcu XIX wieku, kiedy to chińscy kupcy uruchomili tu kopalnie cyny i zdominowali handel dalekomorski, by później przyczynić się do rozwoju przemysłu kauczukowego. Obecnie Phuket pozostaje najbogatszą prowincją Tajlandii, lecz głównym źródłem jej dochodów jest turystyka. Milion przybywających tu corocznie gości daje Phuket drugiego co do popularności po Pattaya miejsca w kraju. Rozwój przemysłu turystycznego bardzo silnie przeobraził całą prowincję. Nierozważne inwestycje mocno zeszpeciły wyspę, niszcząc szczególnie jej zachodnie wybrzeże. Większość plaż dostosowano do potrzeb bogatych turystów, zapominając o podróżnych z plecakami. Mimo to ciąg kąpielisk Phuket zasługuje na miano najlepszego w Tajlandii, oferując olbrzymi obszar do uprawiania sportów wodnych oraz wspaniałą infrastrukturę i czyste morze dla zwolenników nurkowania. Odległe obszary wyspy również są wciąż atrakcyjne, szczególnie jej środkowa część: urodzajna, górzysta przestrzeń zdominowana przez plantacje drzew kauczukowych i ananasów, urozmaicona dziką roślinnością tropikalną.

VN:F [1.9.22_1171]
Rating: 10.0/10 (1 vote cast)
VN:F [1.9.22_1171]
Rating: 0 (from 0 votes)
Co warto zobaczyć na wakacjach w Tajlandii?, 10.0 out of 10 based on 1 rating

Użytkownicy trafili tutaj dzięki frazom:

  • tajlandia co warto zobaczyc
  • co warto zobaczyc w tajlandii
  • co warto zobaczyc wakacje w tajlandii

Comments are closed.